Gazeta – Nowiny Nyskie

Wiadomości lokalne – Nysa Info 24

Dla mieszkańca

Nysa żegnała Jana Zgórskiego. Przez dziesięciolecia naprawiał zegarki mieszkańcom miasta

Nysa żegnała Jana Zgórskiego. Przez dziesięciolecia naprawiał zegarki mieszkańcom miasta

Ulica Prudnicka przez lata kojarzyła się mieszkańcom z niewielkim zakładem zegarmistrzowskim. To właśnie tam pracował Jan Zgórski — jeden z najbardziej znanych rzemieślników w Nysie.

W 2021 roku do mieszkańców dotarła smutna wiadomość o jego śmierci. Miał 92 lata i przez ponad sześć dekad zajmował się naprawą zegarków.

Wielu ludzi znało go osobiście. Do jego zakładu przychodziły całe pokolenia mieszkańców. Najpierw rodzice, później ich dzieci i wnuki. Dla wielu osób był jednym z symboli starej Nysy.

Jan Zgórski traktował swoją pracę jak pasję. Nawet po przejściu na emeryturę regularnie pojawiał się w warsztacie. Nadal naprawiał zegarki i rozmawiał z klientami, bo lubił kontakt z ludźmi.

Za jego życiem stała też trudna historia. Po wojnie został ciężko ranny podczas rozbrajania min i stracił nogę. Musiał wtedy znaleźć zawód, który pozwoliłby mu dalej pracować mimo niepełnosprawności. Tak trafił do zegarmistrzostwa.

Najpierw uczył się fachu w Kielcach. Później pracował w kilku miastach, aż w końcu osiedlił się w Nysie. To właśnie tutaj spędził większość życia i zbudował swój zakład.

Mieszkańcy wspominali go jako spokojnego i życzliwego człowieka. Wielu podkreślało też, że był świetnym fachowcem i jednym z ostatnich przedstawicieli starego rzemiosła w mieście.

Po informacji o jego śmierci wśród mieszkańców pojawiło się wiele wspomnień i słów wdzięczności. Dla wielu osób odejście Jana Zgórskiego oznaczało koniec pewnej epoki w Nysie.

Udostępnij

O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *